PL: Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki.
ENG: Website uses cookies, if you consent to the use of cookies, they will be stored in your browser.

„Mocni Teatralni” z Oddziału w Owińskach oraz „Teatr na Sznurku” z Potasz i Bolechówka zagrali razem dla mieszkańców gminy Czerwonak. Kiedyś złożyli sobie taką obietnicę…

Kilka miesięcy temu, podczas kolędowania w klubie Kogucik w Potaszach (Kogucik to jedna z filii Gminnego Ośrodka Kultury w Czerwonaku), poznaliśmy fantastycznych ludzi, ogarniętych pasją teatru, tak jak my. Rozstaliśmy się wtedy z obietnicą, że spotkamy się wspólnie na scenie. W październiku stało się to możliwe za sprawą projektu „Przełamując bariery”.

„Teatr na sznurku” skupiający aktorów-amatorów z Potasz i Bolechówka oraz nasi pacjenci tworzący zespół „Mocni Teatralni” wspólnie zaprezentowali, wielokrotnie wystawiany przez naszych podopiecznych spektakl „Czekając na….”. Prezentacja miała miejsce na tyłach pałacu rodziny von Treskow w Owińskach. Oprawę muzyczną stworzył zespół Los Mikos z Ośrodka dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Zyskując nowych aktorów, przedstawienie wzbogaciło się, uzyskało nową jakość, a co za tym idzie inny, niepowtarzalny odbiór. Spektakl poruszył licznie przybyłą publiczność, która dopisała, pomimo chłodu a nawet deszczu.

Przygotowanie tego wydarzenia poprzedzały warsztaty integracyjne oraz wiele prób, których celem było także przełamanie barier i poznanie się wzajemne aktorów. Te wszystkie działania miały integrować, uczynić z anonimowych osób, które mieszkają obok siebie, znajomego, kogoś z kim z chęcią zamienimy kilka zdań spotykając go na ulicy.

Proste założenie, okazało się trudniejsze w realizacji. Ania, jedna z aktorek „Teatru na Sznurku” szczerze przyznała: „Gdy usłyszałam propozycję wspólnego występu z podopiecznymi ZOL-u, to pierwsza była myśl, żeby się zręcznie wycofać. Przecież mam wiecznie zbyt mało czasu - praca, dom, dzieci. Wytłumaczeń znalazłabym sporo. Jednak byłoby to zwykłym tchórzostwem i właśnie wbrew swoim lękom poszłam na pierwsze spotkanie. (…) Warsztaty, które zaproponowała nam Marysia (terapeutka i opiekun Mocnych Teatralnych), były świetną terapią dla wiecznie zabieganych. Nagle się okazało, że można się śmiać do łez, właściwie z zupełnie obcymi osobami. Nie było istotne, jak jesteśmy różni. Nieważne też, choć na ten krótki czas, były codzienne problemy. To był zupełny reset. Wiem, że celem było wzajemne zapoznanie się i integracja grupy, ale ja mimo tylu pozytywnych emocji jeszcze nie czułam się częścią grupy. Nadal funkcjonowałam niejako na obrzeżu wydarzeń, w dużej mierze raczej obserwując niż współuczestnicząc. Dopiero próby, codzienna prawie praca, krótkie rozmowy z chłopakami, te zwyczajne gesty wzajemnego częstowania się, czy to cukierkami, czy przekąskami, stworzyły grupę. To już nie byli obcy ludzie. Oni czekali na nas. Interesowali się naszą codziennością. Wprowadzali nas w swój świat. Wszystko to się działo jakoś w tle. Niezauważalnie. Mimochodem.”

To właśnie przełamanie tych wewnętrznych barier cieszy najbardziej.

Odsłony: 946
 
EEA Grants
Norway Grants
UM Poznań
ZOLiRM Mogileńska
Pomocni Owińska

Projekt współfinansowany z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009-2014 w ramach Programu Operacyjnego PL07 "Poprawa i lepsze dostosowanie ochrony zdrowia do trendów demograficzno-epidemiologicznych" oraz z Miasta Poznań.